wtorek, 26 listopada 2013

Zabawa z farbami

Nigdy jakoś nie miałam przekonania do malowania farbami. Wolałam ołówek, cienkopis, ewentualnie kredki. Potem również komputer (do kolorowania). Ale teraz zdecydowałam się na mały eksperyment, zaszalałam i kupiłam farbki akrylowe. Są mało wymagające (nie trzeba żadnych werniksów, rozpuszczalników, płótna - wystarczą farby, pędzelek, woda i blok techniczny), i mają podobną konsystencję do farbki we flamastrach do porcelany. 
A oto efekt zabawy, pierwszy rysunek namalowany nowymi farbkami:



4 komentarze:


  1. Udany debiut Justyno, każdym narzędziem wykorzystujesz dobrze swój talent :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Damianie, cieszę się że Ci się podoba :)
      Farby okazały się (dla mnie) bardzo sympatyczną techniką, więc pewnie będę się tutaj czasem dzielić akrylowymi "drobiazgami" :)

      Usuń

Komentarze są widoczne po zatwierdzeniu, więc mogą ukazywać się z większym bądź mniejszym opóźnieniem.