czwartek, 11 września 2014

Kubek z dzięciołem




Dzięcioł duży/Great spotted woodpecker/Dendrocopos major


Ten post bierze udział w akcji "Ptasia środa" na blogu Stewarta Moncktona. W każdą środę zamieszcza on linki do ptasich wpisów publikowanych na innych blogach biorących udział w zabawie.
 




7 komentarzy:

  1. Rewelacyjny. Pięknie oddałaś urodę dzięcioła. Czy zdradzisz jakimi farbami malujesz na ceramice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Malowałam farbami firmy Armerina - tak zwane "na zimno", schną 48 godzin, potem rysunek staje się wodo- i podobno nawet zmywarkoodporny. Póki co, testuję tę odporność, używając kubka ze zniczkiem.
      Te farby, którymi maluję teraz, są w buteleczkach, wcześniej używałam flamastrów do porcelany, które trzeba było wypalać. Nie pamiętam firmy. W każdym razie nie polecam produktów, które nie nadają się do mycia w zmywarce - z mojego doświadczenia wynika, że mogą nie wytrzymywać nawet mycia ręcznego i szybko się ścierać.

      Usuń
    2. Podziwiam efekt, który udało Ci się uzyskać farbami Armerina. Ja też je używam od czasu do czasu, są faktycznie zmywarkoodporne. Ale najwidoczniej nie umiem ich nakładać, wydają mi się zbyt transparentne, zbyt gęste, słabo się rozprowadzają... Na Twoim kubku widać idealnie pokryty brzuszek ptaka białym kolorem. Mój biały jest jakiś pół przezroczysty... To samo żółty.Ogólnie jest kłopot z pokrywaniem kolorowych powierzchni, ale widocznie muszę się jeszcze dużo nauczyć... Gratuluję!

      Usuń
    3. Też miałam opisywane przez Ciebie problemy ;) Jeśli chodzi o wygodę użycia, to jednak flamastrami malowało mi się lepiej. Ale flamastrami nie zrobi się wszystkiego, na przykład mieszanie kolorów nie jest zbyt wygodne.
      Nakładanie farbek tak, żeby zakryły kubek, wymaga nieco cierpliwości. Można nakładać w kilku warstwach - najpierw "podkład", tak żeby plama koloru zakryła kubek, a jak wyschnie, to można spokojnie dopracowywać kolorystykę :)
      Jeśli chodzi o brzuch dzięcioła, to miałam pewną wpadkę - nie wymieszałam farby i przez to malowałam tą rzadszą przezroczystą frakcją unoszącą się u góry buteleczki ;)

      Usuń

Komentarze są widoczne po zatwierdzeniu, więc mogą ukazywać się z większym bądź mniejszym opóźnieniem.