piątek, 16 grudnia 2016

Dodruk Edukolorowanki

Cały nakład "Edukolorowanki o ptakach" wyczerpał się. Na początku przyszłego roku będę robić dodruk. Informacje, gdzie ją kupić, podam tu na blogu i na facebooku, kiedy już dodruk będzie gotowy. Póki co, zbieram zamówienia na hurtowe ilości (są zniżki! :) ) - gdyby ktoś był zainteresowany, to proszę o kontakt bezpośrednio ze mną.

wtorek, 13 grudnia 2016

Mewy

OK, no to będą w atlasie* mewy i rybitwy. Ta zbieranina mew na rysunku to dowód tego, że ich oznaczanie nie jest łatwym zadaniem. Oprócz tego poniższego rysunku, w atlasie będzie krótki klucz, pokazujący, jak odróżnić mewę od rybitwy.
Ale uwaga - będą w nim omówione tylko przypadki, gdzie odróżnienie mewy od rybitwy jest łatwe, a oznaczanie do poziomy gatunku w ogóle sobie darujemy. Zajmiemy się tylko tym, czy dany ptak to mewa, czy rybitwa.
Nie oznaczycie z tym kluczem wszystkich ptaków, które zobaczycie - niektóre będą musiały na zawsze pozostać meworybitwami. Ale mam nadzieję, że po lekturze klucza przynajmniej część spotkanych ptaków oznaczycie bez trudu.
*Dla niezorientowanych: atlas to książka, którą chciałabym wydać w przyszłym roku i do której póki co zawzięcie rysuję tablice. Będą w niej różne zwierzęta zamieszkujące nasz piękny kraj, i opisy ułatwiające rozróżnienie podobnych albo sprawiających problemy gatunków.

środa, 30 listopada 2016

Ważne żeby wiedzieć kiedy się czegoś nie wie


Nie chcę tą grafiką zniechęcać nikogo do samodzielnych prób oznaczania napotkanych ptaków (ani innych zwierząt czy roślin), niezależnie od poziomu zaawansowania w temacie. Jeżeli wiemy, kiedy czegoś nie wiemy, i umiemy to przyznać sami przed sobą, to wszystko jest w porządku :)









czwartek, 27 października 2016

Dzierzby

"Na ciernistych krzewach dzierzby
Wzdłuż ścieżyny wiejskiej wierzby
Zachód słońca, pole, strumień
A ja życia wciąż nie umiem"
/zapisek z pudełka od zapałek znalezionego w wannie w Saragossie/

sobota, 27 sierpnia 2016

Edukolorowanka o ptakach - można zamawiać!

Witajcie,
na portalu PolakPotrafi do 29 września można zamawiać egzemplarze kolorowanki o ptakach mojego autorstwa :) Działa to jak przedsprzedaż - teraz zamówienie i przedpłata, a książkę dostaniecie za ok. 2 miesiące. Chciałabym, żeby książka była też dostępna do kupienia po 29 września, ale zachęcam do zamawiania jej jednak już teraz.

https://polakpotrafi.pl/projekt/ksiazka-kolorowanka-o-ptakach

Pod linkiem więcej informacji o książce i przykładowe strony, a tutaj na zachętę jedna strona i okładka:

***


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Ptasie rzadkości w Polsce

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ostatnio w Polsce jest obserwowanych tyle rzadkich gatunków, które normalnie występują w innych krajach? Oto dlaczego.
W roli głównej - żuraw stepowy.


niedziela, 7 sierpnia 2016

Kolorowanka

Wymarzyła mi się kiedyś kolorowanka dla dzieci (a może nie tylko), o polskich pospolitych ptakach. Żeby było trochę zabawy (czyli kolorowania) i trochę nauki o tym, jak wyglądają poszczególne gatunki. Poniżej dwie przykładowe strony.
Może nic z tego nie będzie, ale parę osób się zainteresowało, i przynajmniej spróbuję ten pomysł zrealizować. Plan książeczki jest (objętość przewidziałam na ok. 20 stron), rysunki "się robią", teraz wszystko zależy od tego, czy ktoś będzie chciał ją kupić. Nie będzie chętnych czytelników - nie będzie książeczki. 
Za jakiś czas podam więcej szczegółów. Pomyślcie, czy czasem nie marzycie o posiadaniu ptasiej kolorowanki, i zaglądajcie czasem na bloga albo stronę na facebooku ;)







piątek, 17 czerwca 2016

wtorek, 12 kwietnia 2016

Książeczka

Jest już do kupienia książeczka z moimi ilustracjami :) Oprócz rysunków są też zdjęcia, a książeczka jest zbiorem łamigłówek i zadań o zwierzętach.
https://wydawnictwoolimp.pl/przedszkola/110-wszystkie-litery-znam-czytam-pisze-sam-klasa-1-9788364316418


piątek, 1 kwietnia 2016

Płazy na drodze!

Zaczęły się wiosenne wędrówki żab i ropuch. Płazy wędrują w kierunku zbiorników wodnych, żeby się tam rozmnażać, a jeśli po drodze napotykają jezdnie, to dla wielu z nich kończy się to smutno. Można to zauważyć w postaci placków na asfalcie.
Jak można żabom pomóc? Wersja dla majsterkowiczów - płotek przy drodze i wkopane wiaderka, tak żeby zatrzymać i pozbierać płazy usiłujące wtargnąć na jezdnię. Wiaderka oczywiście trzeba opróżniać po drugiej stronie ulicy. Wersja społeczna - przyłącz się do akcji ratowania płazów w Twojej okolicy (organizują takowe np. towarzystwa przyrodnicze czy uniwersytety). Wersja minimum - widzisz żabę na drodze? przenieś ją na drugą stronę. Wersja dla mistrzów kierownicy - postaraj się nie rozjeżdżać żab (to może być trudne, szczególnie w nocy). 

niedziela, 13 marca 2016

Speed-drawing


Postanowiłam nagrać proces rysowania. Początkowe etapy rysunku powstają na kartce, więc sfilmować je jest odrobinę trudniej, ale do zrobienia filmiku z kolorowania wystarczy jeden z darmowych programów do nagrywania tego, co dzieje się na pulpicie komputera.
Ten zniczek jeszcze nie jest skończony, może z reszty pracy też zrobię filmik ;) A na pewno gotowy obrazek pojawi się prędzej czy później na blogu.

środa, 24 lutego 2016

Plagiaty

Kopiuję tutaj dzisiejszy wpis z facebooka.Miłego czytania :)

Dzisiaj zamiast rysunku będzie dość długi tekst o plagiatach. Jeżeli nie zaglądacie na tę stronę po to, żeby czytać, tylko żeby oglądać rysunki, to uspokajam, że to tylko okazjonalny wyskok i następne rysunki będą niedługo Emotikon wink A jeśli ktoś poświęci chwilę, żeby przeczytać całość – no to będzie mi bardzo miło Emotikon smile
Przywłaszczenie sobie cudzego pomysłu na żart rysunkowy i „przerysowanie” go jako własnego, czyli plagiat, jest jednym z najcięższych grzechów rysownika. Myślę, że to jest dość oczywiste i nie wymaga wielkiej dyskusji. Ale co w przypadku, jeśli dwie osoby wpadną na ten sam pomysł niezależnie? Jeśli obrazek jest bardzo oryginalny, albo na „niszowy” temat, jest to mało prawdopodobne. Ale są też żarty bardziej oczywiste, skojarzenia narzucające się np. w konkretnej sytuacji. Okazuje się, że taki problem faktycznie się pojawia, i został podjęty przez jednego ze znanych rysowników – polecam oba teksty, a szczególnie ilustracje pokazujące zestawienia podobnych pomysłów różnych rysowników.
http://www.newsy.sadurski.com/…/Plagiat_rysunkowy_czy_nie_…/
http://www.newsy.sadurski.com/…/_Plagiaty_rysunkowe_czy_po…/
Autor zwraca uwagę przede wszystkim na sytuację, kiedy rysownik-amator zarzuca rysownikowi profesjonalnemu plagiat. Zaleca ostrożność, argumentując – moim zdaniem słusznie – że jest dość mało prawdopodobne, żeby profesjonalista ryzykował utratę reputacji, wyszukując prace jakiejś mało znanej osoby i kopiując je. Oczywiście, różnie może się zdarzyć, ale należy brać pod uwagę możliwość niezależnego „wpadnięcia” na ten sam pomysł.
Jako rysownik-amator, mam zmartwienie odwrotne Emotikon smile Gdyby zdarzyła się jakaś wątpliwa sytuacja, zapewne nikt nie brałby pod uwagę, że być może wpadłam na pomysł sama, tylko rysownik-profesjonalista byłby traktowany na starcie jako prawowity autor, a ja jak ktoś, kto skopiował cudzą pracę. Zawsze miałam gdzieś w głowie taką obawę, kiedy rysowałam żart rysunkowy nieco bardziej oczywisty w swoich skojarzeniach albo na bardziej „popularny” temat, że być może ktoś już wcześniej wpadł na ten sam pomysł, albo – co byłoby najgorsze – ja sama taki rysunek gdzieś, wcześniej, przelotnie zobaczyłam, a później ten pomysł wrócił, ale wzięłam go za własny. Czy to byłoby niemożliwe? Nie sądzę – w swoim życiu widziałam już tyle dowcipów, rysunków, komiksów, a czasem pamięć jest zaskakująco wybiórcza. Czasem, jeśli pomysł wydaje mi się zbyt narzucający się, żeby nikt na niego wcześniej nie wpadł, próbuję szukać czegoś podobnego w internecie, a czasem rozważam po prostu zrezygnowanie z narysowania go, na wszelki wypadek. Ale, jak zauważa autor powyższych artykułów: „Czasem warto zastanowić się przed narysowaniem (a potem przed wysłaniem rysunku na konkurs) czy coś podobnego wcześniej już nie było. A z drugiej strony - świadomość posądzenia o wykonanie czegoś podobnego przez innego autora, nie może krępować do tego stopnia, aby NIC już nie stworzyć - bo "i tak już wszystko wcześniej narysowano".”
Jakiś czas temu zdarzyła mi się taka właśnie sytuacja, w której posądzono mnie o plagiat. Zabawne, że nie dotyczyła pomysłu na rysunek, ale... nazwy bloga. Przyznaję, „Pod kreską” nie jest oryginalną nazwą – i chyba właśnie stąd wziął się problem. Pewna osoba napisała do mnie, że jest zniesmaczona tym, że jako rysownik-amator przywłaszczam sobie nazwę bloga uznanego rysownika. Poczułam się, jak… Hm, wyobraźcie sobie, że w supermarkecie stoicie przed półką ze słodyczami, zastanawiając się, czy kupić czekoladę, czy ciastka, i nagle podchodzi do Was jakaś pani i mówi „Wiem, że chciałeś ukraść ten batonik, całe szczęście że przechodziłam i nie pozwolę na to”. No to chyba mniej więcej tak się poczułam. Nie wiem, czy owa osoba została przekonana moimi argumentami, że po pierwsze – skojarzenie rysowania z kreską nie jest na tyle oryginalne, by dwie osoby nie dały rady wpaść na nie niezależnie, a po drugie – tamten blog, który rzekomo miałam splagiatować, nazywa się zycie-na-kreske, a nie Pod kreską, co jest owszem podobne, ale jest to jednak pewna różnica.
Póki co, z rysunkami podobna sytuacja mi się nie zdarzyła, i mam wielką nadzieję, że się nie zdarzy. Na szczęście, ponieważ większość moich rysunków dotyczy dość, nie oszukujmy się, niszowych tematów przyrodniczo-ornitologicznych, to ryzyko wpadnięcia na ten sam pomysł (jako biologowi ciśnie mi się pod palce określenie „konwergencja” Emotikon smile ) jest zdecydowanie mniejsze niż gdybym ilustrowała np. bieżące wydarzenia polityczne. Ale mimo wszystko pewna obawa wciąż gdzieś w głowie pozostaje.
Jeśli ktoś dotarł do końca, to naprawdę bardzo dziękuję za poświęcony czas Emotikon smile i będę wdzięczna za ewentualny komentarz, jeśli macie jakieś swoje przemyślenia na ten temat.